Czy przyrządzanie posiłków bez obróbki jest możliwe? Według "New Scientist" tak. Drukowane obiady to kolejny pomysł amerykańskich naukowców.
Obecnie używane drukarki z jadalnym tuszem znajdują zastosowanie głównie w dekorowaniu tortów czy capuccino. Natomiast zespół z Cornell University's Computational Synthesis Lab (CCSL) pracuje nad drukarką 3D, która tworzyłaby smaczne dania. To część większego projektu Fab@home.
Wystarczy załadować jadalne "tusze" do dużych precyzyjnie wykonanych "strzykawek", przesuwających się linia po linii, wprowadzić przepis - a drukarka zrobi resztę. Gotowy produkt nie musi smakować jak tektura - można zmieniać jego smak, teksturę i inne ważne parametry. Osoby zupełnie pozbawione gastronomicznych talentów będą mogły odtwarzać dania mistrzów kuchni, ściągając przepisy z ich stron internetowych. Lekarze zalecając dietę podsuną dokładne receptury posiłków przyjaznych dla serca czy nerek.
Także zaawansowani zawodowcy mogą skorzystać na nowej technologii - znacznie łatwiejsze będzie zaspokajanie wymagań wybrednych klientów.
"Tusze" do drukarki mogą być zawierającymi substancje pokarmowe, standaryzowanymi hydrokoloidami (do stosowania na przykład w szpitalach), jest też opcja wytwarzania własnych "tuszy" z lokalnych produktów. Drukarka musi się jednak nauczyć rozpoznawania właściwości tego, czym drukuje, by efekt nie odbiegł zbytnio od zamierzonego.
Pierwsze próby z drukowaniem ciasteczek oraz wyrobów z indyczego mięsa wypadły pomyślnie. Twórcy technologii przewidują, że "może się stać dla kuchni tym, czym e-mail dla komunikacji międzyludzkiej".
Jednak czy drukowany obiad jest w stanie zastąpić Nam ten zapach świeżych ziół, piękny koloryt sezonowych owoców i warzyw i co najważniejsze to uczucie dumy po przygotowaniu pierwszego, samodzielnego posiłku???








